Piękny Wschód 2019 - 500 km na rowerze

Chyba większość sportowców i amatorów przed wyruszeniem na zawody interesuje się trasą. Jeśli mieszkamy niedaleko, to możemy znać rejon. Ale jak przygotować się do maratonu rowerowego, jeśli zawody odbywają się w innym rejonie, a nie mamy możliwości pojechać tam wcześniej?

Z pomocą przychodzą organizatorzy, którzy – jak to ma miejsce przy okazji ultramaratonu Piękny Wschód 2019 – z odpowiednim wyprzedzeniem umieszczają na stronie zawodów mapę trasy. Mapkę możemy pobrać w formacie obsługiwanym przez nasze urządzenia i w trakcie maratonu korzystać z GPS-a lub nawigacji w telefonie. Ale już sama analiza mapy dostarcza nam kilku ważnych informacji.

1. Punkty kontrolne

Z mapy wynika, że powinniśmy się spodziewać 6 punktów kontrolnych. Są one rozmieszczone w różnej odległości, ale tylko do pierwszego mamy ponad 100 km. Pozostałe znajdują się w granicach 60-80 km od siebie. Ponieważ pomiędzy pierwszym, a drugim punktem odległość jest niewielka, prawdopodobnie nie będziemy się długo zatrzymywać. Warto jednak spróbować dobrego polskiego żurku.

2. Podjazdy

Największym wyzwaniem zawsze są podjazdy i wiatr. Te pierwsze na trasie się pojawiają, na szczęście w początkowym jej etapie. Oznacza to, że okres, w którym większość osób nie oszczędza bardzo sił, można przejechać w grupie. Jeśli nam się poszczęści, możemy dołączyć do takiej, którą prowadzi wyjątkowo silny zawodnik lub grupa 2-3. W nich nie trzeba specjalnie dawać zmiany. Największe wzniesienia terenu występują przed:

  • pierwszym punktem kontrolnym
  • drugim PK.

Od drugiego punktu kontrolnego teren się obniża, aż do 4-tego, z nieznacznym podjazdem przed 3-cim. Od 5-tego PK – mamy trasę w miarę płaską.

3. Wiatr

Przez większość czasu wieje od wschodu. Na sobotę prognozy podają jednak wiatr zachodni lub północno – zachodni. Ten drugi byłby korzystniejszy. Ponieważ w porywach wiatr może dochodzić do 60 km/h warto pilnować jakiejś grupki, nawet małej i pomagać sobie na wzajem.

4. Taktyka na ultramaraton

Wygląda na to, że walka rozegra się pomiędzy tymi, którzy zadeklarowali najniższy czas, ponieważ organizatorzy wypuszczają najpierw najszybsze grupy. 16 godzin dla wielu jest nieosiągalne, a dogonić kolarzy, którzy są nakręceni na realizację tego celu będzie bardzo ciężko. Osoby, które deklarowały wolniejszy przejazd powinny dostosować tempo do swoich możliwości. Tak naprawdę już w połowie trasy będzie widać jak nam idzie. Zawody są okazją do świetnej zabawy i pokonania własnych słabości. Dlatego zagrajmy faire play i zróbmy wszystko, aby dojechać do mety.

A co wziąć ze sobą na Ultramaraton Piękny Wschód 2019? Niezależnie czy jedziesz 500 czy 250 km, mogą Ci się przydać rady z tego artykułu.