Przygotowania miesiąc przed ultramaratonem rowerowym - 500 km

Ultramaratony rowerowe cieszą się w Polsce popularnością, po pierwszych startach czas na pierwszy z cyklu Huzar Cup 2019 – Piękny Zachód. Jak się przygotować do jazdy 500 km na rowerze?

W przeciwieństwie do opisywanych niedawno zawodów Piękny Wschód 2019 trasa ultramaratonu Piękny Zachód będzie większym wyzwaniem. Zaczyna się w nizinnych okolicach środkowej Polski w Niesulicach koło Świebodzina i zmierza do górzystych obszarów Karpacza. Oto czego się spodziewamy…

Długi, czerwcowy dzień i krótka noc

Czerwiec jest dobrym miesiącem na ultramaratony, ponieważ długo mozemy się cieszyć słońcem. Między 5 a 21 będzie jasno. Poza tym spodziewamy się ciepła i dobrej pogody. Oczywiście prognozy miesiąc przed nie są wiarygodne, ale przecież początek czerwca to już ostatnie podrygi wiosny. W praktyce zyskujemy dzięki temu:

  • Mniejsze różnice temperatur w dzień i w nocy,
  • Mniejszą ilość niezbędnego bagażu
  • Większy komfort jazdy.

Niestety, jak będzie pogoda dowiemy się w dzień startu. Ponieważ jednak organizator dopuszcza przepak na punkcie kontrolnym, nie wszystko będziemy musieli targać ze sobą. Jeśli nie mieszkamy w okolicy najprawdopodobniej będziemy musieli wziąć zapasową, cieplejszą odzież i coś przeciwdeszczowego – uratować mogą zwłaszcza wodoodporne ochraniacze na buty (zabierają niewiele miejsca, a jazda z mokrymi nogami nie może się dobrze skończyć). Szczegółową listę, co zabrać na ultramaraton rowerowy podawałem przy okazji poprzedniej imprezy.

transport roweru na ultramaraton

Piękny zachód 501 km – 300 km i z górki…

Brzmi nieźle prawda? Zaczynamy od 30 kilometrowej rozgrzewki po płaskim terenie. To dobre na start. Potem już tylko powolna wspinaczka, której epicentrum przypada po 3 PK w pobliżu 220 – 260 km. Na odcinku 60 km musimy zdobyć 3 szczyty. Należy jednak pamiętać, że po każdym podjeździe czeka nas zjazd 🙂 Ostatnie 200 km to radość z jazdy zwłaszcza dla tych, którzy dotrą do tego etapu za dnia 😛

Przygotowanie kondycyjne – treningi przed ultramaratonem rowerowym

Na tego typu wyzwania nie da się przygotować w ciągu miesiąca. Jeśli nie mieliśmy wcześniej żadnego planu treningowego to na tym etapie pozostają w zasadzie tylko długie treningi na wysiedzenie i interwały na niskiej kadencji, przeplatane ćwiczeniami na mięśnie głębokie core. Po miesiącu cudów nie zdziałamy, ale przejedziemy… Jak ja na swoim pierwszym maratonie.

W dużo lepszej sytuacji są osoby, które pracowały nad sobą przez cały rok. To znaczy:

  • zimą ćwiczyły mięśnie głębokie i siłę na siłowni z przejażdżkami rowerowymi w pierwszej strefie
  • wiosną wytrzymałość, siłę i szybkość na rowerze.

Jak takie osoby mogą trenować miesiąc przed ultramaratonem rowerowym? Ciężko, ale z głową. Ja w ciągu tygodnia rozwiązuję to następująco:

  • jeden długi wyjazd (3 godziny)
  • jeden trening interwałowy w strefie komfortu (ok. 2 godzin)
  • dwugodzinne intensywne interwały
  • godzina na siłowni – core stability.

Nad moimi postępami czuwa już prawie rok trener I-SPORT i widzę ogromny postęp. Czy jestem gotowy? Nie do końca udany start w zawodach Piękny Wschód pozwala sądzić, że tak… Pokazał co prawda, że trzeba zawsze liczyć wyłącznie na siebie, ale też, że kondycyjnie jestem gotowy. Mam nadzieję na świetną zabawę i spotkanie z Wami na trasie 🙂

Do zobaczenia!