Jak zacząć ćwiczyć?

Zastanawiałeś się jak zabrać się za ćwiczenia? Jak się zmotywować, aby zacząć trenować?

Jak wiadomo „rozpocząć trenowanie to nic trudnego, robiłem to setki razy…” Jeśli jednak marzysz o tym, żeby ten sto pierwszy raz trwał trochę dłużej, koniecznie przeczytaj ten artykuł.

Tak naprawdę, żeby rozpocząć nie potrzebujesz wiele. Najważniejsze elementy to:

  • chęci
  • motywacja
  • znalezienie możliwości
  • wybranie dyscypliny
  • wyznaczenie celów
  • znalezienie partnera

Jeśli zacząłeś/aś czytać mój artykuł to prawdopodobnie pierwsze już osiągnięte. Masz chęci. To najważniejsze, bo znane przysłowie mówi ‚z niewolnika nie ma pracownika’. Ale chęci to za mało… Jeśli będą jedynym czynnikiem, bardzo łatwo o słomiany zapał – szybko się wypalisz, a za sto drugim razem może po prostu powiesz, że nie warto zaczynać i wrócisz na początek strony. Dlatego potrzebujesz drugiego bodźca.

Motywacja

Każdy z nas ma inną motywację. Ja zacząłem ćwiczyć, żeby poprawić kondycję i urozmaicić czas. Dodatkowym celem było wrzucenie kilku kilo mięśni i poprawa sylwetki. A niezależnie od wszystkiego postanowiłem wygrywać :D. Taka potrzeba samozaspokajania 😉

Ty możesz mieć inny czynnik motywujący. Może chcesz schudnąć. A może potrzebujesz poczuć się lżej. Może rzuciłeś palenie i chcesz się zająć czymś pożytecznym. Albo nie masz co zrobić z czasem wolnym. Lub chciałbyś choć raz w życiu ukończyć maraton czy po prostu żyć zdrowiej. Czynnikiem motywującym może być cokolwiek, co skłania do tego, że w ogóle myślimy o sporcie.

W gruncie rzeczy motywacja staje się naszym pierwszym celem, może nawet marzeniem, ale w przeciwieństwie do celów może nie zostać nigdy wypełniona. Np. postanowienie zdrowego trybu życia nie zostanie spełnione po rozpoczęciu treningu. Będzie motywować do ich kontynuowania. Z kolei pragnienie idealnej sylwetki stanie się na nowo marzeniem, jeśli zaprzestaniemy treningów. I tak w kółko.

Znajdź zatem motywację i rozpocznij treningi. Kiedy?

Znajdź możliwości

Nie wszyscy mamy takie same możliwości. Czasem się zastanawiam jak inni znajdują czas na treningi mając rodziny, dzieci i pracę zawodową, a do tego bujne życie towarzyskie.

Tak naprawdę „nie mogę” mógłby powiedzieć prawie każdy z nas. Zatem nie chodzi o to by szukać usprawiedliwienia, tylko możliwości.

Np. w grafiku widzisz, że każdego dnia pracujesz do 10 do 22. Nie będziesz trenować w nocy, zostaje więc tylko dzień. Co musisz zrobić, aby potrenować przed pracą? Chociaż godzinkę? Znajdź sposób i wykonaj! A co z dniami wolnymi? Jeśli dwa razy wyruszysz na trening przed pracą i raz zrobisz intensywniejszy wypad w dzień wolny, zyskasz jeszcze więcej.

Czy kolana nie pozwalają tobie biegać? Szukanie możliwości pozwoli tobie dostrzec inne dyscypliny, które nie będą obciążać twoich stawów.

Tak czy inaczej rób co możesz, a nie to czego nie możesz. I tak będzie to więcej niż do tej pory 🙂

Wybierz dyscyplinę

Nie zależnie jaka by nie była, powinna Tobie sprawiać przyjemność. Jeśli kochasz jeździć na rowerze turystycznie to czemu nie zacząć trenować kolarstwa górskiego lub szosowego? A jeśli ciągle jesteś spóźniony na autobus to dlaczego nie pobiegać i przygotować się do maratonu?

Z czasem może okazać się, że zapragniesz połączyć kilka dyscyplin i zaczniesz naprzemiennie biegać, jeździć i pływać, a w końcu wystartujesz w zawodach Ironman. Na razie jednak bądź dobry w tym co sprawia tobie przyjemność.


Wyznacz cele

Cele mogą być różne, ale zawsze muszą być realistyczne. Warto wyznaczać sobie cele zarówno długo jak i krótko-dystansowe. Po osiągnięciu celu wyznacz następny. Ciesz się każdym sukcesem. Pamiętaj, że początkowo progres jest olbrzymi, ale następne założenia muszą być coraz bardziej szczegółowe.

Np. jeśli twoim celem jest zrzucenie wagi, to być może będziesz planować, że stopniowo wydłużysz czas, czy intensywność ćwiczeń. Na miarę swoich możliwości, ale precyzyjnie. Jeśli dzisiaj masz zadyszkę po szybkim, półgodzinnym spacerze, to za miesiąc może ci się udać przebiec, lub zrobić marszobieg na dystansie 5 czy 10 km.

A jeśli możesz przebiec 10 km w godzinę, to czemu się nie postarać osiągnąć tego w czasie o 10 min krótszym? Pomocne będzie analizowanie wyników za pomocą aplikacji tj, endomondo, strava czy inne w zależności od aktywnośći.

Znajdź partnera

Druga osoba zawsze może tobie pomóc zrealizować cele. To może być mąż, żona, syn, córka, kolega, koleżanka albo trener lub zakładowa czy osiedlowa grupa. Ktokolwiek by to nie był najważniejsze, żeby chciał tak jak ty i umiał Ciebie zmotywować.

Ja skorzystałem z pomocy personalnego trenera i-sport. Nic tak nie motywuje jak telefon od trenera, pochwała za dobrze wykonany trening, czy wreszcie wydane pieniądze (nawet nie duże) na opiekę trenera i dietetyka. Jeśli nie macie nikogo kto mógłby Wam pomóc zrealizować Wasze cele, albo potrzebujecie dodatkowo planu dietetycznego to spróbujcie skorzystać z platformy i-sport. Pozwala ona trenować na kilku płaszczyznach tj. bieganie, pływanie, kolarstwo, fitness. Dla bardziej zaawansowanych przygotowuje do triatlonu. Link dostępny tutaj.