KIM JESTEM?

Moja historia kucharska zaczęła się w szkole gastronomicznej w stolicy wielko(Polski). Tam przy regularnych odgłosach wrzawy kibiców lokalnego klubu nauczyciele wykładali tym, którzy zdecydowali się zostać na zajęciach, staromodne, ale jakże potrzebne zasady żywienia i technologię gastronomiczną.
Równolegle edukowali mnie szefowie Poznańskich restauracji udowadniając, że teorię najszybciej przyswoisz stosując w praktyce. Po zakończeniu edukacji postanowiłem rozpocząć podróż (jako, że podróże kształcą) i tak wędrowałem ku północnemu wschodowi, przez Warszawę, Sejny do Wilna. Po drodze odbierałem cenne lekcje powoli zapominanych metod wędzenia, marynowania, łowienia i oprawiania ryb, dziczyzny itp. Mocno związany z kuchnią staropolską i regionalną zacząłem poznawać także kuchnię kresową i litewską. W międzyczasie, aby nie cofać się wstecz rozwijałem pasję kulinarną zgłębiając tajniki kuchni molekularnej. Aktualnie wspieram polsko-litewski bar „Sakwa” mieszczący się w centrum Wilna. Razem z międzynarodową załogą staramy się oddać wileński klimat… Klimat mieszanej społeczności, wiernej tradycjom.

Chef Paweł Zieliński

Chef Paweł Zieliński

O BLOGU…

Po 8 latach praktyki zawodowej jestem przekonany, że warunkiem udanej potrawy nie jest miejsce w którym zostało przygotowane, ale smak i estetyka podania. Jeśli będziesz o tym pamiętał sprawisz, że nawet zwykły kotlet schabowy, przypomni Twoim przyjaciołom rodzinny dom.
W tym blogu chciałbym umieścić różnorodne przepisy podzielone na kategorie. Każdy z tych przepisów zostanie lub został przeze mnie przetestowany osobiście, a niektóre także na moich gościach w restauracji. Przepisy w większości będą proste i możliwe do wykonaniu przy pomocy podstawowego sprzętu domowego.
Ponieważ zdaję sobie sprawę, że część z Was ma ograniczone możliwości czasowe, w przepisach nieraz użyję półproduktów pokazując jednocześnie alternatywne wykonanie całej potrawy.

O PRACY KUCHARZA…

W swojej pracy próbuję stworzyć idealne kompozycje smakowe i wizualne. Jednak pracując w barach, zajazdach i mniejszych restauracjach często brakuje czasu. Nie oznacza to jednak, że nasi goście godzą się na spadek jakości. Dlatego nauczyłem się, że gdy brakuje czasu, z pomocą przychodzi dobra organizacja pracy i prostota – zarówno przy przyrządzaniu dania, jak i w jego prezentacji. Dzięki tym dwóm czynnikom możesz z dumą oddać ładny talerz wraz ze smacznym daniem.