Zwyczaj dawania napiwków w Polsce jeszcze raczkuje, a w innych krajach powoli zamiera, ponieważ bywa, że opłata za obsługę jest doliczana do rachunku.

Tak czy inaczej w naszych realiach wydaje się, że jedynym powodem nie pozostawienia napiwku jest nieotrzymanie zamówienia i tym samym braku rachunku (jako że 10% z O zł równa się 0).

Dlaczego dajemy napiwki?

Po pierwsze za obsługę. Napiwek jest sygnałem, że podobała nam się obsługa. Za smaczne danie możemy podziękować, możemy też zasygnalizować co nam się nie podobało, ale pamiętajmy, że nie należy mścić się na kelnerze za błędy kuchni. Napiwek w większości wypadków należy do kelnera.

Po drugie wręczamy je zwyczajowo, jako wsparcie samego zawodu. Można dużo mówić o tym, że sam nie dostajesz napiwków, jednak fakt jest faktem, że kelnerzy prawie nigdy nie są wystarczająco dobrze opłacani, żeby przeżyć na swoich marnych pensjach. A ty idąc do restauracji masz pieniądze, które przeznaczasz na jedzenie, napoje i napiwki😉

Jak duży napiwek zostawić?

Zwyczajowo jest to 10 %. Jednak oczywistym jest, że zwykle po prostu zawyżamy lub zaniżamy do okrągłej sumy. Przy małych rachunkach może się okazać, że zostawiliśmy więcej niż 10%, w innym wypadku może to być trochę mniej. Tak czy inaczej, na pewno sprawisz radość kelnerowi jeśli pozostawisz mu jakiś drobiazg (o ile nie będzie to 10gr😊)

A co jeśli płacę kartą?

Nie ma sytuacji bez wyjścia. Nawet przy płatności kartą zwykle dostajesz rachunek w schludnym etui. Dobrym rozwiązaniem będzie zatem trzymanie przy sobie jakieś drobnej gotówki na wypadek gdy zapomnisz kodu do karty, będziesz potrzebował wózek w sklepie czy po prostu zażyczysz sobie pozostawić napiwek.

Podsumowując… Napiwek to nie łapówka, ani jałmużna… To nagroda za ciężką pracę kelnera. Docenieni ludzie pracują lepiej i z przyjemnością. Napiwek to też dobry zwyczaj, świadczący o kulturze i szczodrości.